Ile plastiku zjadłeś dziś na obiad?

Tytułowe pytanie to nie żart.
Wyrzucane przez nas plastikowe odpady – lądują z powrotem na naszych talerzach.
Jak to możliwe?

Jedynie około 9% odpadów plastikowych poddawanych jest recyklingowi, około 12% ulega spaleniu – pozostała część – zalega w środowisku. Co roku do mórz i oceanów trafia około 8 mln ton plastikowych śmieci. Teoretycznie rozkład plastiku w środowisku naturalnym może potrwać od 200 do nawet 1000 lat, ale w rzeczywistości plastik nawet po tysiącu lat nie zniknie całkowicie ze środowiska. Pod wpływem wilgoci, temperatury i promieni UV ulega on jedynie stopniowemu rozpadowi na coraz mniejsze kawałki, zwane: mikroplastikiem. Powstanie mikroplastiku jest niebezpieczne, ponieważ wpływa nie tylko na środowisko naturalne, ale również na nasze zdrowie.

Wody mórz i oceanów można porównać do zupy, w której pływają olbrzymie ilości niewidocznego dla nas mikroplastiku. Mimo, że nie zawsze możemy go dostrzec – nie możemy tego bagatelizować - stał się on bowiem elementem łańcucha pokarmowego: plankton zjada mikroplastik, mniejsze ryby i inne stworzenia, jak np. wieloryby zjadają plankton, te z kolei zjadane są przez większe, drapieżne ryby. Dalej w łańcuchu pokarmowym mamy ssaki morskie i ptaki. Jednym z ogniw tego łańcucha pokarmowego - jest również... człowiek. Mikroplastik został znaleziony nie tylko w rybach, ale również w takich produktach jak miód, piwo czy sól morska.

Mikropalastik można znaleźć również w wodzie butelkowanej, a jego spożyciu sprzyja kilkukrotne napełnianie plastikowych butelek PET. Unoszony jest również w powietrzu – także w naszych mieszkaniach.

Co więcej, na rynku nadal można znaleźć wiele kosmetyków np. past do zębów, płynów do mycia, które w swoim składzie zwierają drobne granulki mikroplastiku, które z naszych łazienek dostają się do kanalizacji, rzek, a dalej mórz i oceanów, po to by z czasem wrócić na nasze talerze.

Dokonując naszych wyborów pamiętajmy, że odpady plastikowe mają nie tylko destrukcyjny wpływ na środowisko przyrodnicze, ale również na nasze zdrowie – nawet te w skali mikro.